Wrzesień 02 2014 07:40:43
Nawigacja
· Strona Główna
· Informacje o Szkole
· Historia Szkoły
· Patron Szkoły
· Dokumenty szkolne
· Tradycje szkoły
· Plan zajęć
· Kalendarz 2013/2014
· Rada Rodziców
· COMENIUS 2013/2014
· Podręczniki na rok szkolny 2014/2015
· Gimnazjum
· --------------------------
· Artykuły
· Linki
· Galeria
· --------------------------
· Szukaj
· --------------------------
· Absolwenci
· Samorząd szkolny
· SU "MALINKA"
· Klub Kraj-Turyst
· SKO
· Radosna szkoła
· Rekrutacja SP 2014/2015
Aktualnie online
· Gości online: 1

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 514
· Najnowszy użytkownik: Salificona
Powitanie
Zespół Szkolno - Przedszkolny Szkoła Podstawowa im. Karola Miarki
ul Szkolna 4
44-178 Przyszowice
e-mail: gim3przyszowice@op.pl
(32) 30-11-562; 30-11-590
Rozpoczęcie roku szkolnego 2014/2015

Dyrekcja Zespołu Szkolno - Przedszkolnego w Przyszowicach informuje, iż dnia 1 września 2014 roku o godzinie 8 15 odbędzie się Msza św. O godzinie 9 00 na stołówce szkolnej rozpoczęcie roku szkolnego dla klas IV - VI Szkoły Podstawowej oraz Gimnazjum, a o godzinie 9 30 odbędzie się rozpoczęcie roku szkolnego dla uczniów klas I - III Szkoły Podstawowej na sali gimnastycznej .

LAUREATKI KONKURSU MUZYCZNEGO

LAUREATKI KONKURSU MUZYCZNEGO

KLANG”

Gminny Ośrodek Kultury w Gierałtowicach zorganizował konkurs wokalny w trzech kategoriach: I – przedszkola, II - SP, III – Gimnazja.

Dnia 08 czerwca 2014 roku podczas Śląskich Godów 2014 roku, przeprowadzono konkurs wokalny. Komisja konkursowa ogłosiła następujący werdykt: Aneta Skrobol – I miejsce w kategorii SP, Elżbieta Bylica – II miejsce w kategorii Gimnazja.

Uczennice pracowały, pod czujnym okiem nauczyciela muzyki i plastyki p. Beaty Stawowy.

Komisja konkursowa uroczyście wręczyła wszystkim laureatom dyplomy.

GRATULUJEMY !!!

Podręczniki na rok szkolny 2014/2015

Informujemy, że w panelu bocznym zostały umieszczone wykazy podręczników na rok szkolny 2014/2015.

Dnia 26 czerwca 2014 roku po Mszy św w naszej szkole odbędzie się Kiermasz podręczników. Zapraszamy

Zielone lekcje w Łebie

Dziesiąty dzień – niedziela

Kolejny piękny ranek, bezchmurne niebo i…pobudka, której nikt nie chce. Z dnia na dzień trudniej nam się wstaje. Długodystansowe marsze fundowane nam przez nasze panie (ponoć dla zdrowia), pozbawiają nas sił. Rano po śniadaniu poszliśmy do kościoła. Po mszy mieliśmy jeszcze dużo czasu do obiadu, więc szybko przebraliśmy się  i poszliśmy na plażę. Dzisiaj cały dzień uprawialiśmy plażing i koping. Mogliśmy też na moment zamoczyć nogi, więc był i chlaping. Większość z nas kupiła sobie łopatki do piasku. Panie śmieją się, że od razu widać, że nad morze przyjechały dzieci ze Śląska – plaża wygląda jak pole bieda szybówJ. Po obiedzie nadal oddawaliśmy się plażingowi i kopingowi, a po kolacji poszliśmy na kraming.

Ps. Napięty i bogaty plan dnia powala z nóg nie tylko dzieci, stąd opóźnienia w dostawie dokumentacji zdjęciowej.

Zielone lekcje w Łebie

Dziewiąty dzień – sobota

To co stało się dziś rano, to zamach na nas! O 6:45 zostaliśmy postawieni na równe nogi gromkim śpiewem pani Asi:” Pobudka wstać…!” Niestety musieliśmy się podporządkować wojskowej dyscyplinie, ponieważ o 8:00 zaplanowany był wyjazd do Trójmiasta. Otrzymaliśmy suchy prowiant (bułki, wodę mineralną, jabłko i drożdżówkę), a panie dodatkowo dorzuciły nam batoniki, które ksiądz Marcin dał nam w dniu wyjazdu. DZIĘKUJEMY J. Pogoda dopisała, więc zapowiadał się fajny dzień. Najpierw pojechaliśmy do Gdyni na Skwer Kościuszki. Od razu poszliśmy do Akwarium Gdyńskiego. czyli oceanarium. Udało nam się, ponieważ nie było tłoku, a jedynymi zwiedzającymi w tym czasie, byli koloniści z domu Magnat w Łebie. Posuwając się gęsiego podziwialiśmy kolejno okazy stworzeń morskich, wielkie makiety przedstawiające ryby i głębiny oceanów. Chętnie zostalibyśmy tam dłużej, ale bogaty plan wycieczki kazał nam ruszać dalej. Po przeciwnej stronie oceanarium zobaczyliśmy największy polski żaglowiec Dar Pomorza, a tuż za nim okręt wojenny ORP Błyskawica, na który weszliśmy. Początkowo nie byliśmy zadowoleni i po wejściu na pokład część z nas marudziła: dziewczyny, że to zwiedzanie dla chłopców, chłopcy, że nie ma tam nic ciekawego. Jednak po chwili zainteresowały nas działa, miny głębinowe i marynarze. W momencie, gdy mieliśmy zejść pod pokład wyjaśniło się, skąd nasze niezadowolenie – mieliśmy pietra! Baliśmy się, że okręt utonie, wybuchnie lub po prostu odpłynie. Kolejnym punktem na mapie naszej wycieczki był Gdańsk-Oliwa, a dokładnie bazylika i sławne organy. Wysłuchaliśmy dwudziestominutowego koncertu organowego, podczas którego organista zaprezentował skalę dźwięków organów. W Gdańsku Głównym zwiedzanie zaczęliśmy od Bramy Wyżynnej, dalej Złotej Bramy. Idąc ulicą Długą podziwialiśmy piękne, wąskie, kolorowe kamieniczki. Zajrzeliśmy na słodką chwilę do manufaktury słodyczy, tam zobaczyliśmy, jak wyrabia się lizaki i oczywiście skosztowaliśmy co nieco. Gdy dotarliśmy przed Dwór Artusa, zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie pod Fontanną Neptuna. Zobaczyliśmy o 15:00 panienkę z okienka, zjedliśmy lody i ruszyliśmy przez Bramę Zieloną pod Żurawia. Całą drogę nasz przewodnik opowiadał nam o historii i zabytkach Gdańska. Zmęczeni wędrówką dotarliśmy do autokaru, który dowiózł nas szczęśliwie do domu. Tu czekała na nas gorąca kolacja. Jeżeli komuś się wydaje, że wycieczka pozbawiła nas sił, to jest w ogromnym błędzie. Zaraz po kolacji ubraliśmy się ciepło i ruszyliśmy na spacer. Panie zafundowały nam jazdę poduszkowcami, a my pozbyliśmy się drobnych grając w cymbergaja. Na plaży podziwialiśmy zachód słońca, najpiękniejszy od czasu naszego przyjazdu. Ze śpiewem na ustach wróciliśmy do domu (zawsze idąc śpiewamy). Dopiero teraz uszła z nas energia.

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
785,089 unikalne wizyty